Come back nr 2- Janne powraca!



   Mówią: nic dwa razy się nie zdarza. A jednak on decyduje się na drugi powrót! Co stoi za decyzją Janne Ahonena, legendy skoków narciarskich fińskich i światowych,  multimedalisty konkurencji,  który kolejny już raz przerywa emerytalny odpoczynek? 36- letni Fin zadeklarował, że wesprze kolegów z reprezentacji w olimpijskim sezonie 2013/2014.

fot. sport.wp.pl
   Ahonen zawieszał nart na kołku dwukrotnie: w 2008 i 2011 roku. Drugie „przerwanie” wiązało się już nie tyle z sędziwym wiekiem (choć miał on blisko 34 lata), a niemożnością poradzenia sobie z rygorystycznymi wyrzeczeniami zimowego sportu. Półtora roku przerwy wybiły fińskiego skoczka z rytmu skokowego, choć pozwoliły na odniesienie takich sukcesów jak drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, czy czwarte w drużynie na olimpijskim obiekcie w Vancouver. Jak na Janne to jedynie przeciętność, jak na dzisiejszy stan fińskich skoków rezultaty, o których dzisiejsi skoczkowie mogliby pomarzyć. Od czegoś trzeba zacząć naprawę, tylko czy podobne lokaty usatysfakcjonują Ahonena?

Jak jadowite żmije nakarmiły się wzajemnie, a potem pożarły



   Przymierze Trzeciej Rzeszy i Związku Radzieckiego, znane pod nawą paktu Ribbentrop - Mołotow, doprowadziło do wybuchu II wojny światowej i likwidacji porządku wersalskiego. O podziale Europy utajnionym w specjalnym protokole wiemy już wszystko, tym razem zwrócę uwagę relacje gospodarcze, które połączyły oba totalitarne molochy już w przededniu wojny. Bez współpracy ekonomicznej szybkie wojny lat 1939-1940 w wykonaniu Rzeszy i Związku Radzieckiego nie byłyby możliwe.
   
propagandowa grafika- mariaż Hitlera i Stalina
   Historia bywa brutalna. Fakt, że całe porozumienie radziecko- niemieckie dla Trzeciej Rzeszy było rezerwowym rozwiązaniem, które doszło do skutku z powodu wstąpienia Polski do sojuszu z aliantami, mówi wszystko. Abstrahując od tego jak nasz kraj wykrwawił się podczas niemieckiej okupacji, wiemy, że wódz jeszcze w 1939 roku skłaniał się do wspólnej, z Polską, rozprawy z Sowietami. Nieustępliwość Józefa Becka pchnęła Hitlera w ręce Stalina.
  Rozmiary, jakie przybrała współpraca gospodarcza Niemców i Sowietów, pokazują, że bez wzajemnego wsparcia wojna potoczyłaby się inaczej. Rzeszy brakowało surowców, zboża, bawełny, drewna, które Związek Radziecki, jako potęga surowcowa świata, posiadał w wielkich ilościach. Z kolei Sowieci byli wojskowym kolosem na glinianych nogach z przestarzałymi technologiami, starą armią przygotowaną do realiów I wojny światowej, w dodatku z "wyczyszczonymi kadrami, w końcu dysponowali nieefektywnym przemysłem maszynowym, metalurgicznym, zbrojeniowym. Pyrrusowe zwycięstwo w zimowej wojnie z maleńką Finlandią nie wróżyło dobrze Armii Czerwonej.

Język polski być trudny!



   Zachachmęcił, hipochondryk, eksrzęcha – to kilka z najciekawszych słów zasłyszanych na piątym dyktandzie „Gżegżółki”. Podobnie jak rok temu postanowiłem dla własnej satysfakcji sprawdzić swoje nie- mistrzowskie zdolności ortograficzne i interpunkcyjne. Podstawówkowe laury w tej dziedzinie poszły już w niepamięć – teraz „teatr działań” słownych jest znacznie szerszy. Poprawna polszczyzna zobowiązuje, jednak wyrazy twarzy ludzi po całościowym odczytaniu tekstu przez lektora bywały co najmniej nie tęgie.
 
   Tekst dyktanda wyglądał tak:

Wypas, wypas, czyli o majówce w kwietniu


   I wtedy przyszedł maj, zrobiło się gorąco… Tak, wielkimi krokami zbliża się upragniony, wolny czas związany ze świętami pierwszych dni maja. Pracujący, studenci, uczniowie w końcu odpoczną, po trudach odpowiednio: żmudnej pracy, trudnej sesji, klasówkach i sprawdzianach ze znienawidzonych przedmiotów. Wszyscy odreagują też długą zimę. Najwięksi szczęśliwcy będą mieli na to nie 3, nie 5 a… 9 dni wolnego.


   Mówią, że Polak jest jednym z najdłużej i najciężej pracujących w Europie. Że pracoholizm wypłukuje w nas „zdrową substancję”, której możemy zazdrościć szczególnie Skandynawom, Francuzom, nawet Niemcom. Sytuacja związana z  tegoroczną majówką jest całkowitym zaprzeczeniem tych zdań.
   W tym roku z pomocą przychodzi przychylny nam kalendarz, dzięki któremu najwięksi szczęśliwcy będą mieli od kwietnia do końca sierpnia 9 dni wolnych (głównie czwartkowych świąt i piątkowych urlopów) nie licząc wolnych weekendów. Doliczając soboty i niedziele, pracownikom, którzy umiejętnie dobiorą sobie dni urlopowe  wyjdzie 17 dni wolnego! Czwartkowe święta to: Święto Flagi RP (2 maja), Boże Ciało (30 maja) i Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia).

Koalicja drży



   Ameryki nie odkryję stwierdzeniem, że decyzja o odwołaniu ministra Gowina była od co najmniej kilku miesięcy kwestią czasu. Niepokorny, zjednywający sobie elektorat konserwatywny jak i niezadowolonych wyborców PiS-u Jarosław Gowin już przed ministerską nominacją w 2011 roku, prezentował twarde poglądy i silną osobowość, z którą premier musiał się liczyć.
   Czy jego siła w partii i rządzie była zbyt wielka, zagrażająca jej spójności i względnej jedności? Prawda jest taka, że każda decyzja premiera, zarówno pozostawiająca Gowina w randze ministra, jak i odwołująca go, byłaby dla Tuska i całej koalicji rządzącej sprawą kłopotliwą, niewygodną. Nie bez znaczenia jest czas, w którym nastąpiło odwołanie Gowina. Sytuacja ma miejsce w przeddzień majówki, tak aby nastawieni urlopowo, oderwani w większym lub mniejszym stopniu od poważnej polityki, czytelnicy, wyborcy, forumowicze, mieli jak najmniej chęci do dyskusji i nagłaśniania sprawy.

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls