Urlopowe wciąganie Polesia

Kilka dni wolnego od zawodowych obowiązków, odłączenie od sieci i człowiek od razu staje się lżejszy. Turystykę rowerową uprawiam nie od wczoraj. W ostatnich dniach z wybranką przemierzyliśmy pojezierze łęczyńsko-włodawskie. 

Miniwczasy nad jeziorami i w Poleskim Parku Narodowym podobały się. Malownicze krajobrazy, skromne lokalne życie i praca mieszkańców, zachwycający matecznik PPN - to rzuciło się nam w oczy na wyprawie. 

Akumulatory naładowane, można rzucić się ponownie w wir pracy. Ale i to nie na długo, w planach jest jeszcze jeden wyjazd. Szczegóły wkrótce :)

Ktoś odpoczywa, ale ktoś pracuje. Jak np. właściciel naszej kwatery, przy agroturystyce i koniach. Zadziwia, a po części imponuje mi to, że w rejonie tak mało inwestuje się w turystykę. To tylko dodatek do gospodarki. Zamiast biur i komputerów uświadczymy bliskości natury i ciężką pracę w polu. 

Po wsiach kursują sklepy na kółkach. Sklepu tu nie uświadczycie, może w jednej większej miejscowości na... osiem? Dziesięć? Jakoś tak. 

Woda w jeziorach ciepła. Sprawdziliśmy Krasne, Łukcze, Rogóźno, Piaseczno i Zagłębocze. Objechaliśmy Krasne-Krzczeń i Wytyckie, w których odbywają się tylko połowy. 





















fot. Agnieszka Bąder i własne

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls