Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

Putin nie kończy historii świata


O tezie końca historii Francisa Fukuyamy rozpisywano się ostatnimi czasy namiętnie, w innej niż dotychczas formule. Wjazd terrorystów na Krym i zagarnięcie półwyspu przez Putina uruchomiło w geopolitycznych mózgach XXI wieku czerwoną lampkę. Choć mamy NATO, a nawet w nim jesteśmy nie możemy być niczego pewni. Także tego jaki scenariusz napisze nam dziejąca się na naszych oczach historia.

Historia skończona, krew leje się dalej
Fukuyama ogłosił w 1989 roku, że historia świata się skończyła. Upadek Związku Radzieckiego oznaczał upadek komunizmu, co oznaczało koniec dwubiegunowego świata z przywódcami szarpiącymi się nad guzikami atomowymi. Do lamusa odeszły wojny szpiegów, wyścig zbrojeń i zimna retoryka.  Zwycięstwo demokracji i gospodarki liberalnej miały przynieść ludzkości wieczny pokój i dobrobyt.

Wojenna moc przekazu


fot. mforsal.pl
O chaosie na Ukrainie napisano, udostępniono, wyćwierkano już tysiące wiadomości. Były krótkie wzmianki o kolejnych pacyfikacjach na Majdanie jak i reportażowe produkcje większego kalibru. Były relacje z zapalnych miejsc oraz newsy, które głosiły że mamy już kolejną wojnę krymską. Czy można być jeszcze neutralnym, albo inaczej, czy da się jeszcze nie podgrzewać nastrojów relacjami za naszą wschodnią granicą?

Mądrzenie się przed ekranem, przy ciepłej kawie, jak wiadomo nijak się ma do relacji „live” z gorącego Kijowa czy Symferopola. Skoro nie zdobędę się na ten drugi wysiłek toteż wpis nie będzie o wydarzeniach na Ukrainie. Żadnego wieszczenia wydarzeń, żadnych prognoz geopolitycznych w stylu czy Putin uderzy, czy Majdan się ukonstytuuje itp.

Ocalić region- rosyjska ofensywa dyplomatyczna przed wileńskim szczytem

Przedstawiciele Ukrainy, Mołdawii, Armenii i Gruzji za nieco ponad miesiąc wezmą udział w wileńskim szczycie. Działalność dyplomatyczną prowadzi w tej sprawie także rosyjska dyplomacja, która czyni co może by odwieść te państwa od integracji z Unią.

Region postsowiecki wybiera Unię

W ostatnim czasie aktywność Rosji w sferze dyplomatycznej nakierunkowana jest przede wszystkim na wywieranie presji wobec sąsiadów, którzy w Wilnie wybiorą drogę przyszłego rozwoju. Postawienie przez Ukrainę i pozostałe państwa na integrację z Unią Europejską ( co jeszcze nie jest przesądzone) oznaczać będzie propagandową porażkę Rosji. Zarówno w sferze politycznej, gospodarczej i symbolicznej.

Uzyskanie statusu państwa stowarzyszonego z Unią oznacza nie tylko wybranie przez wspomniane państwa nowej tożsamości - odniesienia, którym stanie się wówczas zjednoczona Europa - w polityce zagranicznej. Państwa, wraz z porozumieniem o stowarzyszeniu z UE, będą funkcjonować w tzw. pogłębionej strefie wspólnego handlu(Deep and Comprehensive Free Trade Agreement, DCFTA). Uzyskując status państw stowarzyszonych będą musiały dostosować krajowy system prawny i gospodarczy do obowiązujących wewnątrz Unii. Stopniowa ewolucja praw krajowych oddalać będzie te kraje od naturalnego od wieków  wpływu Rosji.

Świat bez Rosji?


Na tak odważną geopolityczną diagnozę zabrakłoby mi odwagi, ewentualnie argumentów równie ciężkiej „wagi”. W jednym z ostatnich numerów „Do Rzeczy” Wiktor Suworow, dawny radziecki agent, przyznał, że już za 15-20 lat ROSJA PRZESTANIE ISTNIEĆ. Wyjątkowo odważną wizję oparł na kilku argumentach.

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls