Ostatnio zwykłem dość często
rozmyślać właśnie nad tą formą językową. Żadne inne wyrażenie nie dzieli kraju
do tego stopnia jak wychodzenie na „pole” lub „dwór”. Są to swojego rodzaju
wizytówki mówiących- wystarczy że powiem głośno „wracam z pola”, a rozmówca, nie
znający mnie wcale zidentyfikuje, że jestem z południowej Polski. Jeśli będzie
bystry, domyśli się, że mam małopolsko-galicyjskie korzenie. Z kolei wychodzący
na dwór okaże się mieszkańcem Mazowsza, Lubelszczyzny, a nawet… Śląska. Idę się
przewietrzyć na dwór, jak jest na polu? Niby tak samo, a jednak inaczej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na pole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na pole. Pokaż wszystkie posty
12/20/2012