Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maraton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maraton. Pokaż wszystkie posty

Biegiem dookoła Lublina


Stało się – w niedzielę dołączyłem do grona maratończyków. Przeżyłem i jakoś funkcjonuję w pierwszym tygodniu po święcie biegania. Nie ukrywam – poczułem Lublin w kościach i mięśniach.

Dzień po biegu naszły mnie, wcale nie odkrywcze, lecz w końcu odczuwalne na własnej skórze, refleksje dotyczące biegania na maratońskim dystansie. Nazywa się go świętem biegania. „Zwykłe” święto to dla mnie celebracja, coś wyjątkowego. Jeśli nie luksus i pozwolenie sobie na rozkosz to przynajmniej udzielenie się odśrodkowej przyjemności. Rytuał i przejście ciała w magiczny stan.

Z innej perspektywy

Półmaraton zaliczony. Dzisiaj nie przywdziałem adidasów i koszulki termoaktywnej, a odblask i aparat. Pobawiłem się w wolontariusza-reportera ostatniej "Dyszki" do drugiego Maratonu Lubelskiego. Bieganie swoją drogą, ale ileż zawdzięczamy sprawnym organizatorom takich imprez. Fajnie być też z drugiej strony.

Poniżej kilka ciekawszych ujęć z biura zawodów, strefy startu i mety oraz miasteczka biegowego.



42 kilometry 195 metrów ulicami Lublina - fotoreportaż, ciekawostki


















Biegacze zawodowi i amatorzy, młodzież i „weterani”, kobiety i mężczyźni sprawdzili wczoraj swoją biegową wytrzymałość na ulicach Lublina. Organizowany po raz pierwszy Maraton Lubelski, swoiste otwarcie Nocy Kultury, przeszedł do historii. 42 kilometry i 195 metrów po pagórkowatych ulicach Lublina najszybciej pokonał reprezentant Ukrainy Aleksander Hołowicki.
Jako wolontariusz postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i zatrzymać w ujęciach zdjęć te wyjątkowe chwile. Już na sam koniec parę liczbowych ciekawostek:

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls