 |
| fot. mforsal.pl |
O chaosie na Ukrainie napisano, udostępniono, wyćwierkano
już tysiące wiadomości. Były krótkie wzmianki o kolejnych pacyfikacjach na
Majdanie jak i reportażowe produkcje większego kalibru. Były relacje z zapalnych
miejsc oraz newsy, które głosiły że mamy już kolejną wojnę krymską. Czy można być jeszcze neutralnym, albo
inaczej, czy da się jeszcze nie podgrzewać nastrojów relacjami za naszą wschodnią granicą?
Mądrzenie się przed ekranem, przy ciepłej kawie, jak
wiadomo nijak się ma do relacji „live” z gorącego Kijowa czy Symferopola. Skoro nie
zdobędę się na ten drugi wysiłek toteż wpis nie będzie o wydarzeniach na
Ukrainie. Żadnego wieszczenia wydarzeń, żadnych prognoz geopolitycznych w stylu
czy Putin uderzy, czy Majdan się ukonstytuuje itp.