Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto niepodległości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto niepodległości. Pokaż wszystkie posty

Lublin uczcił niepodległość

Patriotyzm z uśmiechem i podniosłym ceremoniałem. Gdyby tak namiastkę pozytywnego propagowania polskości zostawić na pozostałe 364 dni... Poniżej zobaczycie kilka lepszych ujęć ze Święta Niepodległości w Lublinie. 11 listopada Plac Litewski zapełnił się mundurowymi. Od  kompanii reprezentacyjnych po kombatantów Armii Krajowej. 

Czołowe postacie lubelskiego życia politycznego, gospodarczego i społecznego składały kwiaty przed pomnikiem marszałka Piłsudskiego. Koncert orkiestry wojskowej oraz paradę obserwowały setki patriotów. Najmłodsi lublinianie kręcili się przeważnie przy wozach i stoiskach wojskowych.















Ulotny patriotyzm, czyli jak nie szanujemy Święta Niepodległości

Wespół ze świętem Konstytucji 3 maja rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości należy do najważniejszych świąt państwowych. 11 listopada, rok w rok, a zwłaszcza po odzyskaniu pełnej suwerenności w 1989 roku,  wywieszamy biało- czerwone flagi, śledzimy w telewizji ceremoniały i mszalne obrzędy stolicy, uczestniczymy w końcu w lokalnych obchodach tegoż święta. Choć nasze czyny, w stosunku do wysiłku naszych pradziadów, są jedynie kroplami w morzu, to nawet te krople potrafimy splamić współczesnymi niedoskonałościami.
Listopadowy patriotyzm ograniczamy dziś do kilku godzin święta jedenastego dnia tego miesiąca, podczas gdy odzyskanie niepodległości było stopniowym i długotrwałym procesem. Nie trwało tydzień czy nawet miesiąc. Przywrócenie Polski na mapy świata kosztowało jej mieszkańców ponad dwa i pół roku walk domowych i z wrogimi sąsiadami, plebiscytów i wojen celnych, gospodarczej recesji spowodowanej zaborczym plądrowaniem. Zarówno przedsiębiorca z Warszawy jak i chłop z Wileńszczyzny odczuli powiew wolnego państwa dopiero po traktacie ryskim z marca 1921 roku, który zakończył ostatnią wojnę młodej Polski- z bolszewicką Rosją. Ustatkowywanie się trwało więc ponad dwa i pół roku po tym jak do stolicy triumfalnie wrócił Józef Piłsudski, a w Warszawie rozbrajać zaczęto niemiecki garnizon stolicy. Wewnętrzny spokój i gospodarcza stabilność były dla żyjących wówczas rodaków, niezależnie od stopnia zamożności, marzeniem o lepszym jutrze. Możliwym do spełnienia tylko ciężką, własną pracą w kolejnych latach spokojnej prosperity. Przeciętny Polak odetchnął dobrych kilka lat po 11. listopada 1918 roku. A wielkimi krokami zbliżał się Wielki Kryzys… 

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls