Przerwa

Jeszcze rok temu nie przypuszczałbym, że nagle zrobię sobie przerwę od dziennikarstwa. Nie wykluczam, że skończę z tą profesją na dobre. O nowym otwarciu w zawodowym życiu zadecydowałem pod koniec czerwca. Robię sobie przerwę od dziennikarstwa. a przy okazji i samej pracy. Wystarczy. Zamknąłem też rozdział, wręcz historię związaną z Lublinem. Chłonąłem to miasto przez osiem lat (2010-2018), od studenta świeżaka nieśmiało szukającego akademików na mapie, po znawcę Koziego Grodu z perspektywy dziennikarza lokalnego. Przejdę do wyjaśnień. Skąd tak radykalne zmiany? Bycie osoba publiczną, wystawioną na krytykę kosztuje. Inne "koszty"...

O aktywności w nowym projekcie

Sezon na szeroko rozumianą aktywność trwa już w najlepsze, ale na blogu posucha. W tym momencie brakuje mi wizji rozwoju tej strony, ale, jak to w życiu przestoje się zdarzają. Czas pokaże, czy pojawią się nowe inspiracje. Uważam, że tylko przez ich brak nie warto zamykać strony prowadzonej dotąd w miarę regularnie. Sam wpis poświęcam innej ważnej sprawie. Wspólnie z partnerką uruchomiliśmy z końcem kwietnia nowy projekt w sieci. To fanpage „Kajtnięci” (w gwarze lubelskiej kajtnąć się znaczy przejechać się na rowerze), na którym będziemy relacjonowali nasze wycieczki, głównie rowerowe. Nie zamykamy się tylko na tą aktywność! Na fanpage`u...

Łyżwiarskim krokiem

Wreszcie nastał mróz. Znośny, jak na polską zimę przystało. Znowu trochę nie wczas – mamy przecież końcówkę lutego… Aż chce się spacerować i aktywizować. Nieco ponad pół roku temu nauczyłem się jeździć na rolkach. Teraz zbieram plony tej aktywności, ale w zimowej odsłonie. Z początkiem lutego przekułem praktykę z rolek przerzucając się na łyżwy. Niesamowita sprawa. Mała rzecz, a jak cieszy. Trenujemy na szkolnym boisku na Czechowie. Jak na kilka zajęć jeździ się całkiem nieźle. Korzystam póki mogę – planowe zamknięcie tafli już za kilka dni, z końcem lutego. Może z racji nadejścia prawdziwej zimy przedłużą... Oby. Później czas najtrudniejszy...

Kibicujemy dalej!

Szok i niedowierzanie. Brakuje słów na dzisiejsze rozstrzygnięcie konkursu olimpijskiego na normalnej skoczni w Pjongczangu. Gorzej dla Polaków ułożyć się nie mogło. Choć możemy ich częściowo usprawiedliwić pozostanie ogromny niesmak. Takiego na igrzyskach jeszcze nie "przetrawiałem". Zabrakło tak niewiele. Centymetrów, szczęścia, wiatru z przodu. Przedziwny to był konkurs. Genialny pierwszy skok Stefana Huli i prowadzenie. Dobry, lekko spóźniony skok Kamila Stocha. Fatalny (w skutkach) Dawida Kubackiego, numer 2 naszej kadry. Nie zawodził w treningach, kwalifikacjach. W konkursie trafił na najgorsze warunki… Nie pamiętam, kiedy konkurs...

Jest nowy plac, czas na nowy deptak

Odnowiony plac Litewski to prawdziwa wizytówka Lublina. Fakt, nie ma szczęścia do służb stale uszkadzających minifontanny... Za chwilę do jego poziomu "dorówna" pobliski deptak. Lada dzień miasto rozpocznie lifting reprezentacyjnej promenady. Choć w tej kwestii nie brakuje mocnych głosów krytyki. Na dobrą sprawę inwestor ma 3,5 miesiąca na modernizację deptaka na całej jego długości, od pedetu i hotelu Europa po przejście dla pieszych w stronę bramy Krakowskiej. Za inwestycję weźmie ponad 12,7 miliona złotych. 85 procent tej kwoty stanowi dofinansowanie unijne. Jakie są główne założenia? Deptak będzie stanowił jedną całość z placem Litewskim....
Page 1 of 4612345Next

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls