Fontanna niczym basen

W intencji władz nowo oddana niecka z fontanną na placu Litewskim miała służyć jedynie do ograniczonego kontaktu z wodą. Ot przyłożyć rękę, zbliżyć się dla ochłody na czas upału. Wątpię, by ktokolwiek spodziewał się, że niecka przemieni się, dosłownie, w darmowy basen komunalny. Na zmianę nastawienia ludzi w czas upałów nie ma co liczyć. 

Wątpię, czy ktokolwiek przewidział taki stan rzeczy. Zaczęło się od „niechcącego” (ale jednak!) zniszczenia dwóch z siedmiu minifontann na deptaku. Najpierw przez policję, później przez firmę sprzątającą. W pierwszych tygodniach po czerwcowym otwarciu urwano wszystkie sprężyny na placu zabaw przy wydziale Politologii. Dorośli i ciężkawi nie zrozumieli, że mają one udźwig na poziomie do 50 kilogramów. Niemniej sprężyny wymieniono, a małe fontanny zostaną odnowione.

Teraz kontrowersje budzi inna kwestia. Ludzie zrobili sobie z niecki komunalne kąpielisko. Po co płacić za osobę 20 złotych na Aqua Lublin, czy 13 za kompleks Łabędzia, jak za darmochę dostaliśmy wodotryski z chłodną wodą? Widok zadowolonych matek, które miast użerać się nad żywiołem swoich pociech siadają na ławkach jest wielce wymowny.

Jednak nie tędy droga. Jako podatnicy zapłaciliśmy za wspólne mienie, które nie jest przeznaczone do kąpieli. Ale przetłumacz to wszystkim. Służby nie mogą karać mandatem, miasto wystawiło tabliczki z zakazem wstępu do niecki. W praktyce mamy chmarę dzieci pluskających się w fontannie pod okiem zadowolonych na ławkach rodziców.

Sprawa ucichnie dopiero jak nastaną chłody i kąpiel nie będzie się opłacać. Znajomy zwrócił mi cenną uwagę. Za remont placu i nową fontannę zapłaciliśmy jako podatnicy. Za konsekwencje niewłaściwego korzystania, czy to przez usterki mechaniczne (urządzenia, małe fontanny) czy choroby zakaźne nabyte przez kąpiel – płacimy ponownie.

Zupełnie niepotrzebnie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | cheap international calls